Pięć palet kolorów na wesele jesienią

Jesień daje dekoratorom to, czego brakuje latem: nasycone kolory, miękkie światło i materiały, które chce się dotknąć. Zamiast jednej palety proponujemy pięć zestawień. Każde opisujemy tak, żeby dało się je przenieść na stoły, bukiet i stroje bez przesady.
Bordo i złoto
Najbardziej klasyczne jesienne połączenie. Bordowe dalie i róże w bukiecie, aksamitne bieżniki na stołach, złote sztućce i świeczniki. Do tego papeteria ze złoconą krawędzią i druhny w winnych sukienkach. Pasuje do pałacu i eleganckiej restauracji.
Rdza i szałwia
Cieplejszy, mniej formalny zestaw. Rdzawe chryzantemy i suszone trawy zestawione z szałwiową zielenią eukaliptusa. Lniane serwety w kolorze zgaszonej zieleni, dynie w odcieniu terakoty ustawione przy wejściu, drewniane numerki stołów. Dobry wybór do stodoły i namiotu.
Musztarda i granat
Kontrast, który wygląda odważnie, a jest łatwy w prowadzeniu. Musztardowe słoneczniki i żółte chryzantemy, granatowe obrusy lub przynajmniej serwetki, wełniane pledy na krzesłach w kratę z obu kolorów. Świece w bursztynowym szkle domykają całość. Sprawdza się w industrialnych wnętrzach.
Śliwka i miedź
Wersja dla par, które chcą uniknąć bordo. Śliwkowe kalie i ciemne dalie, gałązki jarzębiny dla kontrastu, miedziane naczynia na kwiaty i miedziane obręcze z zielenią nad stołem pary. Aksamitne kokardy na krzesłach dopełniają ciepły efekt. Ładnie wygląda w starym dworze.
Beż i ciemna zieleń
Najbardziej stonowana propozycja. Beżowe róże, wrzosy w małych doniczkach, dużo zieleni: paprocie, bluszcz, gałązki iglaków. Wełniane pledy w naturalnym kolorze, świece z wosku pszczelego, papeteria na papierze kraft. Pasuje do ślubu w plenerze i leśnej okolicy.
Praktyka
Jesienią słońce zachodzi wcześnie, więc sesję zdjęciową planujcie na wczesne popołudnie, a na wieczór przygotujcie girlandy świetlne i dużo świec. Pledy w koszach przy wejściu i na krzesłach w plenerze pozwolą gościom zostać na zewnątrz dłużej. Zamiast lemoniady postawcie na stację z herbatą, grzanym sokiem i kawą.
