Dwanaście miesięcy dla siebie przed ślubem

Rok przed ślubem to dobry moment, żeby zaplanować dbanie o siebie tak samo, jak planuje się salę czy fotografa: z wyprzedzeniem i bez pośpiechu. Nie chodzi o to, żeby w dniu ślubu wyglądać jak ktoś inny, tylko żeby czuć się dobrze we własnej skórze i mieć za sobą wszystkie eksperymenty. Poniższy plan podzieliliśmy na obszary. Wybierzcie z niego to, co ma dla was sens, i pomińcie resztę bez wyrzutów sumienia.
Skóra twarzy
Najlepsze efekty daje regularność, nie liczba kosmetyków. Ustalcie prostą pielęgnację: oczyszczanie, nawilżanie, filtr przeciwsłoneczny rano, i stosujcie ją codziennie. Jeśli planujecie wizytę u kosmetologa, pierwszą umówcie 9-10 miesięcy przed ślubem. Specjalista zaproponuje serię zabiegów rozłożoną w czasie, a wy sprawdzicie, jak skóra reaguje. Każdy nowy zabieg testujcie z co najmniej dwumiesięcznym wyprzedzeniem, bo zaczerwienienie czy podrażnienie musi mieć czas, żeby zniknąć. Latem pamiętajcie o filtrze także na dekolt i ramiona, jeśli suknia je odsłania: ślady po opaleniźnie w kształcie ramiączek trudno zamaskować.
Dłonie i paznokcie
Pierścionek zaręczynowy i obrączki będą na wielu zdjęciach, a dłonie zwykle zdradzają, że ktoś o nie nie dbał. Wystarczy krem po każdym myciu i olejek do skórek wieczorem. Jeśli obgryzacie paznokcie, rok to dość czasu, żeby je odbudować. Manicure próbny zróbcie miesiąc przed ślubem, żeby sprawdzić kolor przy sukni i to, jak długo się trzyma. Pan młody też powinien o tym pomyśleć: zdjęcie zakładania obrączki pokazuje obie dłonie z bliska.
Włosy
Kolor i cięcie ustalcie 2-3 miesiące przed ślubem, nie tydzień. Radykalne zmiany fryzury tuż przed dniem ślubu kończą się zwykle żalem, bo nie ma czasu, żeby do nich przywyknąć. Jeśli chcecie zapuścić włosy do koka lub upięcia, zacznijcie rok wcześniej i podcinajcie tylko końcówki. Odżywianie włosów maskami raz w tygodniu przez kilka miesięcy daje widoczny efekt. Panom radzimy ostatnie strzyżenie na tydzień przed ślubem, żeby fryzura zdążyła się ułożyć.
Sylwetka i ruch
Nie polecamy drastycznych diet ani treningów zaczynanych na miesiąc przed ślubem. Zamiast tego znajdźcie aktywność, którą lubicie: spacery, basen, rower, taniec, i wykonujcie ją regularnie. Trzy razy w tygodniu po pół godziny przez rok zmieni więcej niż codzienne ćwiczenia przez ostatnie trzy tygodnie. Suknia lub garnitur zostaną dopasowane na ostatniej przymiarce, więc wahania wagi w ostatnim miesiącu lepiej ograniczyć do minimum. Jeśli macie konkretny cel, skonsultujcie go z dietetykiem, który rozłoży zmiany na miesiące zamiast tygodni.
Sen i stres
Organizacja wesela to dodatkowe kilkaset godzin pracy w ciągu roku. Jeśli odbywa się kosztem snu, odbije się na skórze, nastroju i relacji. Ustalcie jeden wieczór w tygodniu bez rozmów o ślubie. Wypróbujcie krótkie techniki oddechowe lub rozciąganie przed snem. Jeśli stres utrzymuje się tygodniami, rozmowa ze specjalistą nie jest oznaką słabości, tylko rozsądku. Pomaga też podział zadań: jeśli jedna osoba dźwiga całą organizację, zmęczenie przyjdzie szybciej niż dzień ślubu.
Zęby
Higienizację umówcie 2-3 miesiące przed ślubem, wybielanie z jeszcze większym wyprzedzeniem, bo wymaga kilku wizyt i może wywołać nadwrażliwość. Wszelkie plomby, korony i inne większe prace zaplanujcie na pierwszą połowę roku, żeby w ostatnich tygodniach nie chodzić z bolącym zębem. Jeśli nosicie aparat ortodontyczny, zapytajcie o możliwość zdjęcia go lub założenia przezroczystego na czas uroczystości.
Próby makijażu i fryzury
Próbę umówcie 2-3 miesiące przed ślubem, najlepiej w dniu sesji narzeczeńskiej lub innej okazji, kiedy będziecie się fotografować. Zobaczycie, jak makijaż wygląda na zdjęciach i po kilku godzinach. Zabierzcie ze sobą zdjęcie sukni i wybrane dodatki. Po próbie zapiszcie, co chcecie zmienić, żeby wykonawca miał gotowe wskazówki. Zdjęcia z próby zróbcie w świetle dziennym i przy sztucznym, bo makijaż inaczej wygląda w południe, a inaczej wieczorem na sali.
Ostatni tydzień
Żadnych nowych zabiegów, kosmetyków, kremów z próbek ani pierwszego w życiu peelingu. To czas na powtarzanie tego, co sprawdzone. Pijcie wodę, śpijcie i jedzcie normalne posiłki. Zaplanujcie też coś przyjemnego bez związku z weselem: spacer, kawę z przyjaciółką, wieczór z książką. Ewentualne niedoskonałości zakryje makijaż, a reszta zniknie w tłumie uśmiechów na zdjęciach. Dzień ślubu nie jest egzaminem z wyglądu.
