Relacja z przygotowań ślubnych w mediach społecznościowych: proste plansze

20 stycznia 2020
Relacja z przygotowań ślubnych w mediach społecznościowych: proste plansze

Relacja z przygotowań w mediach społecznościowych nie musi oznaczać codziennych selfie. Prostsze i bardziej czytelne są plansze: jednolite grafiki z jednym zdaniem, liczbą lub pytaniem. Dają porządek, chronią prywatność i pozwalają gościom śledzić postępy bez zalewu zdjęć.

Pomysły na serie

  • Odliczanie: jedna plansza co miesiąc, potem co tydzień, z liczbą dni do ślubu.
  • Suknia bez sukni: plansze z etapami poszukiwań (pierwsza wizyta, przymiarka, odbiór) bez pokazywania kroju.
  • Degustacja tortu: smaki, które testowaliście, i głosowanie na ulubiony.
  • Lista zadań tygodnia: trzy punkty odhaczone, jeden w toku.
  • Pytania do gości: fotobudka czy księga gości, wybór napoju na powitanie.

Spójny styl

Ustalcie dwa kroje pisma (jeden do nagłówków, drugi do treści) i trzy kolory, najlepiej z palety wesela. Wszystkie plansze róbcie w tym samym formacie i z tym samym marginesem. Dzięki temu seria wygląda jak całość, nawet jeśli powstaje w pośpiechu przez pół roku. Dobrze działa stały element, na przykład monogram pary w rogu.

Czego nie pokazywać

Nazwy i adresu sali, dokładnej godziny ceremonii, listy gości ani ich zdjęć bez zgody. Nie publikujcie też numerów rezerwacji, umów i faktur, nawet w tle zdjęcia. Jeśli prowadzicie profil publiczny, takie informacje są widoczne dla każdego. Wesele to prywatne wydarzenie, a relacja ma pokazywać nastrój, nie logistykę.

Jak włączyć gości

Najlepiej działają ankiety. Poproście o utwory, które muszą zabrzmieć na parkiecie, i te, których nie chcecie słyszeć. Zapytajcie, kto woli miejsce przy oknie, a kto bliżej sceny. Zbierzcie odpowiedzi w arkuszu i przekażcie zespołowi lub DJ-owi. Goście czują, że mają wpływ, a wy dostajecie gotową listę życzeń bez wysyłania dziesiątek wiadomości.